Dlaczego mapa przestała działać na Twojej stronie www

 

11 czerwca 2018 roku Google zmieniło zasady dostępu do usługi map. Dzięki znakomitej jakości oraz możliwości umieszczenia na stronie internetowej, Mapy Google stanowiły od lat podstawę polskiego Internetu. Efektem jednej zmiany w platformie po stronie giganta jest dosłownie, uwaga:

 

4 740 000 stron z błędnie osadzoną mapą w Polsce

 

W tym m.in. ZTM, Biedronka, 5-gwiazdkowe hotele w całym kraju i…spora część innych twórców stron (o ironio). W dodatku sumę tę otrzymujemy zakładając, że liczymy tylko strony polskojęzyczne.

 

 

Z tego artykułu dowiesz się:

 

* Jaka jest dokładnie przyczyna problemu?

* Jakie naprawić ten błąd?

* Jak zrobić to za darmo?

 

„This page can’t load Google Maps correctly.” na stronie

 

Google, jak każda inna firma, musi zarabiać. Ktoś w dziale analityki dopatrzył się, że Mapy generują jedynie olbrzymie koszty serwerów, a nie przynosza zysku. Tak oto powstał iście diabelski plan monetyzacji, typowy dla dużych usług IT: po zdobyciu rynku darmowym narzędziem, nagle magicznie przestaje ono być w pełni darmowe.

 

Od końca wakacji 2018 Mapy Google nie są już produktem w pełni darmowym.

 

Do czerwca tego roku możliwe było używanie Map Google bez klucza API. Klucze generowane są do projektu w celu powiązania danej mapy z jej właścicielem i proces ten wymaga odrobiny wiedzy oraz czasu. Niestety, wielu twórców stron postanowiło pominąć ten krok (i nie mieli ku temu dobrych powodów). Bez klucza nie można powiązać ze stroną osoby (właściciela bądź programisty), więc nie ma jak ściągać od niego pieniędzy.

 

Wiele projektów z kluczem API Map Google również zostało bowiem zablokowanych. Tutaj wkracza właśnie monetyzacja – stało się tak, jeśli ich konta Google nie miały zapiętego żadnego środka płatniczego. Google operuje na zbyt dużej skali aby indywidualnie organizować płatności, musi bazować na automatycznym systemie, a brak lub niepoprawność danych jest tutaj prostą barierą. Nie płacisz, nie masz map.

 

 

Powód i przyczyny problemu

 

Inna cecha wspólna wszystkich produktów przechodzących z modelu darmowego na płatny to zawiły sposób rozliczeń. Nikomu nie zależy na transparentności, bo wtedy użytkownik ma wybór i wie jak oszczędzić – a przecież liczy się maksymalizacja zysku.

 

Mapy w teorii nie są darmowe, bo po zalogowaniu na konto Google z ważnym środkiem płatniczym (np. kartą) mogą ściągać opłaty.

 

Co istotne, Mapy…nigdy nie były darmowe. Miały po prostu bardzo wysoki limit darmowych załadowań (przez wszystkich odwiedzających stronę) – 750,000 miesięcznie. Kluczowe w nowym cenniku jest to, że obniżono go ponad 30-krotnie, do poniżej 28,000. Google jako załadowanie rozumie 1 wizytę na 1 podstronie z osadzoną mapą – nie rozróżnia ilości zmiany przybliżenia ani przesuwania, jedynie samo załadowanie.

 

 

Po dobiciu do obniżonego limitu 28,000 w życie wchodzi plan, który za każde kolejne 1000 wejść automatycznie pobiera 7 USD. Przy naprawdę dużych ilościach (idących w miliony), można wynegocjować obniżkę do 5 USD za każdy kolejny tysiąc.

Jak łatwo policzyć, jeśli chcesz mieć takie same możliwości jak przed 14-krotną podwyżką cen, musisz wydawać miesięcznie...5054 USD, czyli 18 873 zł. Firmy operujące w przedziale 100-800 tysięcy wizyt ich stron miesięcznie tracą zdecydowanie najwięcej, bo ich użycie jest zbyt duże na nowy darmowy plan, a przy tym nie łapią się na zniżki wynikające ze skali (acz mogą próbowac negocjować). W te sidła wpadł m.in. jeden z Polskich startupów – pozdrawiamy i współczujemy.

 

 

Jak naprawić problem z Google Maps na stronie?

 

Jest kilka opcji, a ich wybór zależy od danych, jakie widzisz w Google Analytics, Twojej wiedzy i dostępów jakie posiadasz.

 

Najpierw policz dobrze wszystkie podstrony używające Map Google na Twojej stronie. Następnie dla każdej sprawdź średnią miesięczną ilość wizyt, a potem zsumuj.

 

Jeśli wyszły Ci okolice 25,000 lub mniej, załóż lub zaloguj się na konto Google i podepnij środek płatniczy. Wiele banków ma w ofercie darmowe wirtualne karty z twardo określonymi limitami na koncie, możesz użyć tego rozwiązania aby być absolutnie pewnym, że z konta nie zejdą Ci żadne pieniądze. Jeżeli wcześniej Twoja strona w ogóle nie używała żadnego klucza API, będziesz musiał go wygenerować i zaimplementować na stronie. Taka sama operacja czeka Cię, jeżeli strona była robiona przez wykonawcę lub pracownika, który nie przekazał dostępów do kluczy API Google Map i zwyczajnie już nie istnieje. Nie ma wtedy innej opcji niż założenie nowego konta i podmiana starego klucza na taki, nad którym masz kontrolę.

 

Jeżeli liczba wejść wykracza ponad 25,000 – szczerze współczujemy. Musisz odpowiedzieć sobie na pytanie, jak istotna jest Mapa Google dla Twojego biznesu. W części firm stanowi tylko informację o dojeździe na podstronie kontaktu, w innych opierają się na niej skomplikowane aplikacje logistyczne. Jeżeli jej działanie jest skrajnie istotne dla zdrowia całej firmy, rozważ wygospodarowanie zasobów pieniężnych na jej utrzymanie.

 

Natomiast jeśli pełna funkcjonalność tej konkretnej mapy nie stanowi rdzenia całego Twojego biznesu, masz kilka sprytnych opcji ominięcia problemu:

 

Osadzenie bezpośrednio z Map Google. Z punktu widzenia użytkownika mapa będzie niemal identyczna jak wcześniej, tyle że technicznie będzie ładowana spoza Twojej strony i zepsuje nieco wydajność. Będziesz też często musiał odrobinę posiedzieć nad kodem, aby zrobić ją idealnie responsywną na każdy rodzaj ekranu:

 

 

Inne obejście to zrobienie…zrzutu ekranu danego obszaru mapy i podlinkowanie go do Map Google. Pojedynczy obrazek ładuje się błyskawicznie, a dowolne kliknięcie otworzy mapę. Użytkownik ma odrobinę mniej wygodnie i z tego powodu nie zalecamy tego rozwiązania, ale z kronikarskiego obowiązku należy o nim wspomnieć.

 

Jeszcze inna opcja to zmiana dostawcy map. Jesteśmy zdania, że pod kątem dokładności w ujęciu całego świata Google prowadzi, ale nie znajdujemy się pośrodku amazońskiej dżungli. Niemal każdy dostawca map online ma w pełni pokrytą większość kraju, a w przypadku dużych miast różnice sa często znikome. OpenStreetMap jest darmowe. Nadchodzące do nas oficjalnie Apple Maps są już komercyjnym rozwiązaniem, ale mają bardzo szczodry limit darmowych ładowań – pytanie do kiedy, bo do niedawna to samo można było powiedzieć o Google 😉 To rozwiązanie jest niemal obowiązkowe dla customowych aplikacji używających Map i rozszerzających je o własne funkcjonalności. W ich przypadku zwykłe osadzenie mapy nie wystarczy (muszą nałożyć na nią swoje informacje) i albo zapłacą Google’owi, albo przemigrują całą platformę na innego dostawcę map.

 

Darmowa porada

 

Jeśli Twoją stronę dotknęły ostatnie zmiany w API Google Maps i widzisz błąd „This page can’t load Google Maps correctly.” – napisz lub zadzwoń do nas. Bezpłatnie powiemy Ci, który dokładnie scenariusz dotyczy Twojej strony (brak klucza/brak podpiętej karty/wyjście poza limit) i doradzimy, jak możesz naprawić ten komunikat. Dane kontaktowe znajdziesz na dole tej strony:

 

 

Spodobają Ci się również: